Kościół katolicki a Rotary

Kościół katolicki

wobec klubów Rotary 

Bp Tadeusz Pieronek

Kluby Rotary pojawiły się w Polsce dość szybko po ich powstaniu w Stanach Zjednoczonych, bo

już w lutym 1931 r., najpierw w Warszawie, a następnie w kilku polskich miastach, jak Łódź (1933 r.), Kraków (|934 r.), Katowice (|934 r.), Gdynia (1934 r.), w Bielsku (1935 r.),we Lwowie (1935 r.), w Bydgoszczy (1935 t,), w Pabianicach {1938 r.}, ale istniały też komitety klubowe w Zakopanem, Łucku,

Stanisławowię, Tomaszowie Mazowieckim, w Lublinie i Drohobyczu.

Podczas II wojny światowej nie było możliwości działania klubów, a także w czasach Polski Ludowej było to niemożliwe.

Ponownie dopiero po i989 r. zaczynają się odradzać1. - Pytanie o stosunek Kościoła katolickiego do klubów Rotary jest uzasadnione pomówieniami, jakie różne środowiska szerzyły  o tych klubach, że są

to stowarzyszenia powiązane z masonerią i wrogie Kościołowi, Trzeba zatem odpowiedzieć na pytanie, czy Kościół jest przychylny idei i działalności Rotary i innych podobnych mu klubów, czy też zgłasza jakieś zastrzeżenia w rym względzie. Może należy też wyjaśnić, na jakiej podstawie oskarżano te organizacje i oskarża się nadal, o powiązania z masonerią, która walczy z Kościołem?

Co do pierwszej sprawy należy stwierdzić, że Kościół katolicki nie wypowiedział się nigdy wprost na temat rotarian w swoich oficjalnych dokumentach.

Po prostu nie zajmował starowinka w stosunku do klubów Rotary. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z tego, że w II połowie XIX wieku ogromne wpływy w życiu publicznym posiadały loże masońskie, rekrutujące swoich członków spośród różnych zawodów, narodowości i wyznań. Stawiały sobie one

otwarcie jako swój ostateczny cel, walkę z Kościołem katolickim chrześcijaństwem i religią w ogóle. Masonerię i jej podobne stowarzyszenia Kościół zdecydowanie odrzucał, czego dowodem był zakaz wstępowania do nich wiernych pod karą wykluczenia z Kościoła. Takie stanowisko ogłosił w 1874 r. pap. Pius IX w Syllabusie, stanowiącym załącznik do encykliki Quanta cura, poświęconej głównie sprawie stosunków Kościoła i państwa. Kościelne prawo karane€ zostało przyjęte w kanonie 2335

Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r. i formalnie obowiązywało do 1983 r., kiedy to zaczął obowiązywać posoborcwy Kodeks Prawa Kanonicznego, nie przewidujący już takich sankcji.

Mniej więcej w tym samym czasie powstało na świecie, zwłaszcza w Europie i w Stanach Zjednoczonych, głównie w krajach protestanckich, wiele elitarnych, świeckich organizacji, stowarzyszeń i klubów mnożonych dla niesienia nieodpłatnej pomory ludziom w ich różnych potrzebach. Wśród nich były także Rotary Club, skupiony na celach filantropijnych, na ,,służbie ponad

własną korzyść" {ang. §ervice Above Self) na rzecz innych ludzi.

Organizacje te wytyczały sobie szlachetne cele, jak przestrzeganie etyki w sferze biznesu i wolnych zawodów, wychowanie młodzieży w duchu społeczeństwa obywatelskiego, dbałość o rozwój kontaktów międzyludzkich z nastawieniem na służbę społecznemu w duchu prawdy, uczciwości, dobrej woli, przyjaźni i korzyści dla wszystkich zainteresowanych.

Wydaje się, ze niechęć niektórych katolików do klubów typu Rotary została zasiana przez nadgorliwców nie potrafiących uznać za dobro tego, czego oni sami nie byli twórcami. Członkowie

tych klubów nie odwoływali się do wiary, nie motywowali swoich działań religijnie, więc byli obcy, nie nasi, co skłaniało do zachowania wobec nich ostrożności. Od takiego rozumowania już blisko do postawy zachowawczej i do postawienia błędnej tezy, ze kto nie z nami, ten przeciwko nam. Najgroźniejszym wrogiem Kościoła była wówczas silna masoneria i dlatego łatwo było wskazać, że skoro koś nie działa na rzecz Kościoła to najprawdopodobniej sprzyja masonerii. Oczywiście jest to karkołomna i nieprawdziwa teza, nawet wtedy, gdyby można wskazać jakieś odosobnione przypadki sympatii czy nawet współpracy z tą tajną organizacją.

Czy takie odosobnione przypadki miały miejsce? Musiały istnieć jakieś wątpliwości w sprawie, skoro w 1974 r. do Stolicy Apostolskiej, a konkretnie do Kongregacji Nauki i Wiary: „wielu biskupów zwróciło się (...) z zapytaniem o wartość i interpretację kanonu2335 Kodeksu Prawa Kanonicznego który pod karą ekskomuniki zabrania katolikom przynależności do stowarzyszeń masońskich i im podobnych". Biorąc pod uwagę wielką różnorodność opinii wskazujących, że sytuacja tych stowarzyszeń nie jest taka sama w różnych krajach, Kongregacja zleciła, że; ,,W rozpatrywaniu poszczególnych przypadków należy uwalniać, by prawo karne było interpretowane w sensie ścisłym. Dlatego można z pewnością nauczać i stosować opinię tych autorów, którzy przyjmują że wspomniany kanon 2335 dotyczy tylko tych katolików, którzy należą da §towarzyszeń działających przeciwko Kościołowi2"

Nowy Kodeks Prawa Kanoniczego z 1983 r. nie zajmuje się tym problemem, a zakaz uczestnictwa

katolików w stowarzyszeniach masońskich nadal obowięuje3.  Trzeba jednak jasno powiedzieć, że Rotary nie jest stowarzyszeniem masońskim.

Można ponadto przypuszczać, że niektórzy katolicy hołdują niesłusznej opinii, że praca charytatywna, będąca niewątpliwie jednym z zasadniczych zadań Kościoła, jest jego niezbywalnym monopolem. Przecież służba dla innego człowieka powinna być motywowana miłością bliźniego, rozumianą w sensie religijnym, jako cnota. Zatem kto nie wierzy, nie może pełnić dzieł miłosierdzia we właściwym, religijnym słowa znaczeniu. Innymi słowy, trzeba odróżnić filantropię od posługi charytatywnej. Pierwsza ma charakter świecki, druga charakter religijny. Chrystus jednak mówi wyraźnie:

,,Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili" (Mr 25, 40).

Uważam, że rzeczywiście istnieje różnica między tymi dwiema postaciami troski o drugiego człowieka, ale nie można lekceważyć dobra przekazywanego innym bez motywacji religijnej. Przecież każde dobro, jak wierzymy, pochodzi od Boga.

A co do filantropii, którą Platon rozumiał jako idee życzliwego {przyjaznego) odnoszenia się do każdego człowieka z racji wspólnoty w tym samym społeczeństwie, to warto wskazać, że w historii była ona odczytywana różnie.

Sokrates przedstawiał siebie jako takiego filantropa, który co tylko ma, wszystko przed każdym wysypuje i mówi nie tylko za darmo, ale sam by jeszcze dopłacił, byle go tylko ktoś chciał słuchać.

Byli jednak i tacy myśliciele, którzy utożsamiali filantropię z miłością bliźniego (Nietzsche)4.

Tak czy owak wydaje się, że dobro należy czynić zawsze i wszędzie i cenić je niezależnie od tego,

kto je czyni.

Pytanie o stosunek Kościoła katolickiego do Rotary jest pewnie tak stare, jak dawna jest historia powstania tych klubów. Osobiście zetknąłem się z tym pytaniem w 1961 r., kiedy będąc w Stanach

Zjednoczonych, zauważyłem na klapie marynarki mojego stryja, który wyemigrował za ocean, przed l wojną światową, brylantową o odznakę „Rotary Club". Jako ortodoksyjny katolik poczułem pewien dyskomfort. W Polsce ta organizacja nie była znana, ale na Zachodnie stanowiła trwały element życia  społecznego. Dyskomfort pochodził z przedstawionych już wyżej wyjaśnień dotyczących oskarżeń, że Rotary i inne podobne kluby, np. Lions, są przybudówką masonerii, a więc inicjatywami jeżeli nie wrogami, ta przynajmniej konkurencyjnymi w stosunku do charytatywnej działalności Kościoła" Już wówczas wyjaśniono mi sprawę i pozbyłem się dyskomfortu.

Bp. tadeusz Pieronek w rakcie Konferencji Dystryktu 223 21.06.2014r.

Do bliższej znajomości Rotary i innych podobnych klubów doszło za mojego pobytu w Warszawie i w Krakowie, gdzie spotykałem się z członkami tych klubów przy różnych okazjach, a osobom, które zarzucały mi nielojalność wobec Kościoła pokazałem tekst przemówienia, które pap. Jan Paweł II wygłosił do przedstawicieli tego klubu, przyjmując ich na audiencji w Rzymie i wyrażając się z uznaniem o ich działalności, dziękując im za serce i gratulując zaangażowania się w pracy dla potrzebujących.

Kraków. dnia 11 kwietnia 2O14 r,

artykuł Bpa Tadeusza Peronka opublikowany "ROTARIANIN" Nr 3 z 2014r

----------------------------------------------

1 Wikipedia z dnia 28 maja 2a14 r,

2 W trosce o pełnię wiary, Dokumenty

Kongregacji Nauki Wiary 1966-1994,

tłumaczenie i opracowanie Z. Zimowski

i J. Królikowski. Tarnów 1985. s, 174.

3 Tamże, s.209.

4 Za: M. Czachorowski. Filantropia,

w: Powszechna Encyklopedia Filozofii,

Lublin 2002, t. 3,s, 432-434.

  • Rotary na świecie
  • Rotary w Polsce
  • Rotarianin
  • ARCHIWUM
  • ODZNACZENIE P. HARRIS
  • NASZ GRANT
  • RC MICKIEWICZ
  • GALERIA ZDJĘĆ
  • ROTARACT
  • SATYSFAKCJA
  • PRZYJACIELE
  • CIEKAWOSTKI
Script logo   StudioStrona.pl